niedziela, 7 grudnia 2008

JAKA PRACA TAKA PŁACA?BUHAHAHA

   Przenieśli mnie na teren bocznicy kolejowej.Zadupie totalne.Miałem pilnować wagonów z węglem i koksem.Razem ze mną miał pracować jeszcze jeden dozorca.Wyszedł mi na przeciw....załamka.Kurwa facet miał chyba z 70 lat i wyglądał ,jak chodząca anoreksja,40 kilo w najlepszym razie.Trzęsącym się głosem , przedstawił mi zakres obowiązków.Miałem  chodzić między wagonami i kukać czy złodzieje się nie kręcą.I tak 12 godzin,do ogrzania służył koksiak,taki sam jakim w stanie wojennym, ogrzewali się ZOMO-wcy.Do komunikacji służyć miały, ciężkie jak kamień Motorole.Na wyposażeniu, mieliśmy także latarkę. Fajnie, nie?"Dziadek,popierdoliło cię?A jak wyskoczy kilku gnoi,to co?Mam latarką świecić im po oczach?"zapytałem,gdy skończył opisywać mi moje obowiazki."Ile tu pracujesz dziadek?""Drugi dzień,wczoraj miałem rano""Rano?No to kurwa,pięknie".
No trudno,zaryzykujmy.Rozeszliśmy się,ja w prawo,dziadek w lewo,albo odwrotnie,nieważne.Pierwsze cztery godziny był spokój.Chodziłem jak potłuczony,w kółko wokół wagonów. Po 22 zobaczyłem w krzakach jakiś ruch,nagle wyrosło przede mną kilkunastu łebków,jeden z nich krzyknął"Co się kurwa gapisz?Spierdalaj"Tylko idiota oparł by się ,tak wysublimowanej prośbie.Biegłem,ino furczało.Gdy znalazłem się poza zasięgiem ich wzroku,wyjąłem Motorolę"Baza, baza ,kilku gnojków kradnie węgiel przy nastawni""W porządku, zaraz kogoś przyślemy,pilnuj ich". No pogięło gości,usiadłem z wrażenia na dupie.Po pół godzinie[sic!] przyturlało się 3 misiów z grupy interwencyjnej"No, gdzie oni są?""Czekali ,aż przyjdziecie skopać im dupy,ale się znudzili i poszli"powiedziałem z sarkazmem.Oczywiście,gdy przyszliśmy na miejsce ,nie było nikogo.Podobna sytuacja miała miejsce tej nocy,jeszcze dwa razy.Ale najgorsze, miało nadejść nad ranem.
Było koło 4 , gdy usłyszałem krzyk.Pobiegłem w tamtą stronę...dziadek klęczał,rękami obejmując głowę,w jego stronę leciał grad kamieni.Gdy podszedłem bliżej,ujrzałem spod palców dziadka,sączący się strumień krwi."Chłopie czemu nie uciekasz?"krzyknąłem, szarpiąc go jednocześnie za ramię.Spojrzałem mu w oczy,były zamglone,no tak,jest w szoku.Zarzuciłem go na ramię,jak worek ziemniaków i pobiegłem w stronę budynków koksowni.
Facet trafił do szpitala,ze wstrząsem mózgu.Oczywiście nikogo nie złapano.Gdy przyjechał kierownik zmiany,zakomunikowałem mu,że nię będę tu pracował,nie za te pieniądze.Zaczął pyskować,że nie będe sobie wybierał stanowisk,że on tu rządzi,więc rzuciłem mu w pysk ciuchy robocze i poszedłem na piwo. Nie będę kurwa życiem ryzykował,za minimalną pensję.

PS. Wiem,że jestem cynicznym gnojem,ale czasami budzą się we mnie ludzkie odruchy.Moja znajoma, z pokoju tlenowego po 40,nick Kobieta Rubensa potrzebuje pomocy.Jeśli możecie,bardzo proszę o pomoc.
Karina Pryk A58 1160 2202 0000 0001 1959 0672 A ABank Millenium S.A, Oddział Tarnowskie Góry 
Ludkowie każda wpłata cenna-DZIĘKI

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Yoyo,nie jesteś taki zły za jakiego się masz,tak myślę.Jasne zawsze należy pomóc potrzebującemu,nigdy nie odmawiam jeżeli ktoś do mnie podejdzie i prosi o wsparcie,moja zasada:lepiej dać jak samemu prosić,ale to tak na marginesie.Bywam w tym pokoiku,choć nie piszę na ogóle to lubię poczytać,czasem poklikać na priv.Jutro idę do banku prześlę jakoś kwotę w miarę moich finansowych możliwości.Życzę tej Pani wiary w siebie,da radę,niech walczy,proszę jej przekazać serdeczne pozdrowienia które płyną z całego serca z Gdyni.Nieznajoma

Anonimowy pisze...

I to już koniec? Ja chcę dalej..Yoyo do roboty:>
Z pozdrowieniami różowa landrynka lub jak wolisz Dzika Orchidea.

Anonimowy pisze...

jojo jesteś gnojem temu nikt nie da rady zaprzeczyc :) ale kocham Cie platonicznie i nic tego nie zmieni.
Za podawanie konto Rubensi dziekuje :DD

Anonimowy pisze...

za to wykorzystywanie umiejetne kobiet a czasami hmm nieudolne sama bym rozkochala cie w sobie a potem powiedziala bajbaj,jesli myslisz ze nie zlapalbys sie, to jestes w bledzie,hehehe

Anonimowy pisze...

i szkoda ze sie marnowales tyle lat, a moze nadal to robisz, zdrowie tak sobie zepsuc,ehhh

ps.nie zwyklam sponsorowac naciagaczy;)i wam tez internauci nie radze

Anonimowy pisze...

Może jestem naiwna,ale czuła na ludzkie nieszczęście.Pieniądzę na podane konto wysłałam,myślę że na szczytny cel,ale nawet jakby miało być tak jak jedna z Pań tu pisze,to nawet jakby yoyo je przechlał,to niech mu nie odbija się czkawką a wyjdzie na zdrowie.Nieznajoma

yoyo pisze...

konto nie jest moje, należy do córki kobiety rubensa, opki z pokoju po 40....
robiłem różne świństwa,ale nabijanie kasy w ten sposob???kurwa kiedyś bym nie miał skrupułów,dzisiaj....